top of page

Zaobserwuj mnie na Instargarmie

  • Instagram

Cześć! Mam na imię Kasia.
Pomagam kobietom wyjść z diet
i nauczyć się jeść bez napięcia.

W pewnym sensie znam ten mechanizm od środka. Należę do kobiet, które w ciągu dnia potrafiły pomijać posiłki, „ogarniać się”, a wieczorem wracać do domu z pudełkiem pizzy i zajadać cały dzień.

 

Pamiętam to napięcie, wstyd i poczucie, że coś jest ze mną nie tak. Działałam tak, pomimo całego mojego zasobu wiedzy żywieniowej.

 

Dziś wiem, że to nie była kwestia silnej woli, lecz brak regulacji, brak stabilności i zbyt duża presja, z którą nie umiałam sobie radzić.

Kiedy mówisz, że wstydzisz się tego, jak jesz,
to wiem, że nie masz na myśli tylko jedzenia.

Nie pracuję redukcyjnie. Zmniejszenie wagi jest efektem ubocznym wprowadzanych zmian, nie celem samym w sobie. 


Nie rozpisuję jedzenia „z kartki” i nie opieram procesu na wyniku na wadze, bo wiem, że presja, sztywność i oczekiwania często prowadzą do porzucania zaleceń i jeszcze większego napięcia.

Zamiast tego buduję regularność, elastyczność i poczucie bezpieczeństwa wokół jedzenia.

Chcę pokazywać kobietom, że można jeść zdrowo, bez liczenia kcal., sztywnych reguł, lęku i poczucia winy. 

Czym kieruję się w pracy

Wiem, że jedzenie to nie tylko talerz

Jedzenie nigdy nie funkcjonuje w oderwaniu od tego, jak się masz. Dlatego w naszej pracy patrzymy szerzej — na napięcie, zmęczenie, emocje i codzienne obciążenia. Regulacja zaczyna się od zrozumienia, nie od kontroli.

Tworzę bezpieczną przestrzeń do zmiany

Widzę więcej niż zachowania przy jedzeniu. Widzę napięcie, wstyd, zmęczenie i wysiłek.

To spokój i uważność są moim narzędziem pracy — dzięki nim możesz poczuć się bezpiecznie.

Proces ma kierunek
i ramy

Pracuję procesowo, ale nie w nieskończoność. Współpraca ma swoje granice czasowe i strukturę. Przyglądamy się mechanizmom, które podtrzymują skrajności w jedzeniu, i wprowadzamy realne, możliwe do utrzymania zmiany. Bez chaosu i bez przeciągania.

Stabilność zamiast presji

Wiesz, w jakim kierunku pracujemy, ale nie jesteś rozliczana z perfekcji. Każdy krok ma sens, nawet jeśli bywa mały. To Twój proces — ja w nim towarzyszę, wspieram i porządkuję.

Wykształcenie

Ukończyłam studia magisterskie na kierunkach dietetyka i biologia oraz studia podyplomowe na kierunku psychodietetyka w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.  Swoją wiedzę rozwijam na bieżąco uczestnicząc w szkoleniach i kursach z zakresu zaburzeń odżywiania, psychodietetyki i psychologii.

W swojej pracy łączę wiedzę o jedzeniu ze rozumieniem emocji, bo wiem, że objadanie rzadko zaczyna się od samego jedzenia i zawsze ma głębsze podłoże.

Korzystam z podejść psychoterapeutycznych m.in. CBT i ACT, które pomagają nie tylko zmienić nawyki, ale też lepiej rozumieć to, co za nimi stoi. Szczerze mówiąc wierzę, że moja praca to proces, którego uczę się z każdą kolejną historią.

A prywatnie...

Najlepiej regeneruję się w naturze. Lasy, łąki, góry, jeziora — wszędzie, gdzie można odetchnąć.

Kocham podróże, dlatego zrobiłam prawo jazdy i marzę o kamperze, choć równie mocno potrzebuję jednego miejsca na ziemi, które daje poczucie bezpieczeństwa i do którego mogę wracać.

Ćwiczę jogę dla ciała i ducha. Lubię ludzi, rozmowy i spotkania, jednak cisza jest tym, co naprawdę mnie odbudowuje. Mam dwa kochane koty, lubię ogniska, jedzenie, stare piosenki i muzykę na żywo — od klasyki po rock.

Wzruszają mnie seniorzy, którzy po 60 latach nadal trzymają się za ręce.
I dobro, które ludzie potrafią sobie dawać.

Bardzo długo mierzyłam się z perfekcjonizmem — dlatego dobrze rozumiem, jak łatwo wpaść w nadmierną kontrolę. Z czasem nauczyłam się, że zmiana na lepsze nie polega na byciu idealną, ale na budowaniu stabilności.

Tu możesz odzyskać spokój i poczuć się bezpiecznie w relacji z jedzeniem

Kasia Wileńska Psychodietetyk

bottom of page